Przed Legią Warszawa rewanżowy mecz II rundy eliminacyjnej Ligi Europy z Metalurgsem Lipawa. Trener łotewskiego klubu – Dmitris Kalasnikovs – szczególną uwagę zamierza zwrócić między innymi na Jakuba Koseckiego.
– Po pierwszym spotkaniu nadal podtrzymuję opinię, że ofensywa Legii opiera się na Radoviciu. Trochę zaskoczył mnie fakt, że Ljuboja usiadł na ławce rezerwowych, a Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak nie grali tak ofensywnie jak w meczach wiosennych. Z dobrej strony pokazał się Jakub Kosecki, który strzelił nam drugiego gola. To szybki, dobrze wyszkolony technicznie zawodnik. Musimy na niego uważać – powiedział Kalasnikovs.
Rywal Legii w Warszawie zamierza grać defensywnie. – Myślę, że zagramy bardziej defensywnie niż w pierwszym spotkaniu. Oczywiście Legia ma lepszych zawodników, którzy potrafią grać w piłkę. Naszą siłą jest zespół i chcemy to dzisiaj udowodnić. Jeżeli skupimy się na defensywie i kontratakach, to możemy skrzywdzić gospodarzy – zakończył trener Metalurgsa.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.