Przegrywając poniedziałkowe derby Krakowa z Wisłą, Cracovia straciła już szansę na utrzymanie w ekstraklasie. Mimo tego, Tomasz Kafarski snuł po meczu dziwne teorię według których los Pasów nie został jeszcze przesądzony.
Opiekun Cracovii powiedział, że jego drużyna nie spadła jeszcze z ligi (chociaż szans matematyczny już nie ma). Zdaniem Kafarskiego, po zakończeniu sezonu może dojść do różnych przetasowań. – Możliwe, że nie wszyscy dostaną licencje, albo liga zostanie rozszerzona. Być może Cracovia zagra w przyszłym roku w ekstraklasie – zdradził.
Słowa młodego szkoleniowca rozpętały w środowisku bardzo gorącą dyskusję. Czy Kafarski wie o czymś, o czym reszta dowie się już po zakończeniu sezonu ligowego? Sam zainteresowany bardzo szybko zrozumiał, że powiedział kilka słów za dużo i zaczął się gęsto tłumaczyć.
– Nie chciałem przyznać, że to już koniec. Nie liczę jednak, że w dzięki zmianie przepisów zostaniemy w ekstraklasie – powiedział na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem z Ruchem Chorzów.
Wieczysta Kraków nie zmieni trenera? Padła jasna deklaracja. „Na 1000 procent”
Wieczysta Kraków znalazła się w trudnym momencie sezonu. Beniaminek Ekstraklasy wciąż czeka na drugie zwycięstwo w lidze, a po ostatniej porażce z Pogonią Szczecin ponownie pojawiły się pytania o przyszłość Żeljko Kopicia. Z najnowszych informacji wynika jednak, że na razie nie ma planów zmiany szkoleniowca.
Media: Kolejny trener w Ekstraklasie straci pracę?
Mariusz Misiura jest o krok od zwolnienia z Motoru Lublin. Po 8. kolejach duma Koziego Grodu znajduje się w strefie spadkowej z zaledwie jedną wygraną na koncie.
Sanchez odpowiada Królewskiemu! Wymowna cieszynka [WIDEO]
Jordi Sanchez już strzela w barwach Pogoni Szczecin. Po głośnym transferze z Wisły Kraków i wymianie wpisów w mediach między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim na komentarze właściciela Białej Gwiazdy odpowiedział sam piłkarz wymowną celebracją.
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie kontaktu z sędzią przed meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że jego zachowanie było błędem, przeprosił rodzinę, klub, kibiców oraz środowisko piłkarskie i zapowiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jednocześnie podkreślił, że nie miał złych intencji.
Bartosz Kapustka nie zawsze może liczyć na uznanie kibiców Legii Warszawa. Marek Papszun widzi go jednak zupełnie inaczej. Trener stołecznego zespołu po remisie z Widzewem Łódź (1:1) po raz kolejny podkreślił, jak ważną rolę w jego drużynie odgrywa doświadczony pomocnik. Zdaniem szkoleniowca, zejście 29-latka z boiska miało istotny wpływ na przebieg końcówki spotkania.