Gra Cracovii pod wodzą nowego trenera – Tomasza Kafarskiego – nie uległa poprawie. Mimo to młody szkoleniowiec nadal wierzy w utrzymanie Pasów w Ekstraklasie.
W piątek Cracovia przegrała 1:3 w fatalnym stylu z Górnikiem Zabrze. – Nie tak miał wyglądać ten mecz. Chęć rehabilitacji w drużynie była wielka. To nie jest tak, że w drużynie „wisi trup”, bo chęci są ogromne. Niestety, takie bramki jak straciliśmy w pierwszej połowie na boiskach Ekstraklasy nie mają prawa się przytrafiać – przyznał po meczu Kafarski.
Młody trener zapowiada walkę do końca. A co jeśli się nie uda? Kafarski chce pracować z Cracovią w I lidze. – Nie składamy broni i będziemy dalej walczyć o utrzymanie. Czeka nas teraz trudny mecz w Poznaniu. Całe moje dotychczasowe doświadczenie przekładam na moją pracę w Krakowie i na to, by utrzymać Pasy w najwyższej lidze. Cokolwiek miałoby się jednak wydarzyć jestem gotowy, by podjąć się budowania drużyny w przyszłym sezonie – zakończył szkoleniowiec Pasów.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.