– Mam nadzieję, że w środę wywalczymy rezultat, który zapewni nam awans do finału. Jednak nie będzie łatwo o wygraną. Legia ostatnio nie ma szczęścia, przegrywa sporo meczów i jej zawodnicy zdają sobie sprawę, jak ważne będzie najbliższe spotkanie. Po pierwszym meczu warszawiacy są faworytami, ale my nie powiedzieliśmy ostatniego słowa – stwierdził przed rewanżem w półfinale Pucharu Polski trener Lechii Gdańsk, Tomasz Kafarski. W pierwszym meczu Legia wygrała 1:0.
– Obecnie naszym największym problemem pozostaje brak skuteczności. Analizowałem ten problem, ale wnioski pozostawię dla siebie. Cieszę się, że w Warszawie będę mógł skorzystać z Łukasza Surmy. Jego obecność zwiększy konkurencję w drugiej linii. Poza tym spotkanie przy Łazienkowskiej będzie dla niego wielkim wydarzeniem – przyznał „Skała”.
W poprzednim meczu pomiędzy tymi drużynami przy Łazienkowskiej goście wygrali 3:0. – Nie wykluczam, że przed jutrzejszym spotkaniem odtworzę mecz z rundy jesiennej. Chcę, aby chłopaki uwierzyli w swoje możliwości i przypomnieli sobie, że z Legią można wygrać również na jej boisku. Pół roku temu byliśmy skazywani na porażkę, a po 90. minucie to my świętowaliśmy wysokie zwycięstwo. Oczywiście nic dwa razy się nie zdarza i nie sądzę, abyśmy zdołali powtórzyć tamten rezultat. Pamiętam, że w październiku legioniści byli podbudowani ważną wygraną z Lechem Poznań. My na szczęście wygraliśmy! – zakończył Kafarski.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.