– Bujajcie ich, bujajcie ich – pokrzykiwał selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda do kadrowiczów, których wybrał do szerokiego składu na finały mistrzostw Europy. Jego podopieczni właśnie rozgrywali wewnętrzną gierkę, a trener co chwila spoglądał na zegarek i znów przekazywał kolejne wskazówki zawodnikom. On wie, że czasu do rozpoczęcia Euro 2012 jest coraz mniej, i że od efektów zgrupowania w Austrii zależy przyszłość tej drużyny, sztabu, ale przede wszystkim jego samego.
KORESPODENCJA Z AUSTRII
Piłkarzom kibice wybaczą porażkę, tylko kilku napiętnują, o sztabie też nikt nie będzie wspominał. Odpowiedzialność spadnie na Smudę, to jemu ewentualny brak awansu do ćwierćfinału mistrzostw Europy zostanie zapamiętany. Dlatego selekcjoner minę ma poważną, nawet w trakcie treningów zawodników z fizjoterapeutami uważnie obserwuje i wyciąga wnioski. A jego: – Kucharz, nie tak masz grać! – skierowane pod adresem Michała Kucharczyka niosło się po całym obiekcie Dolomitenstadion, gdzie kadra szlifuje formę. Żeby wszyscy dobrze słyszeli. (…)
(…) Dobrze się stało, że Smuda powołał do szerokiej kadry na finały mistrzostw Europy Marcina Wasilewskiego (istniało zagrożenie, że będzie inaczej, ponieważ piłkarz zamieszany był w aferę taksówkową, przez którą z reprezentacji wyleciał Sławomir Peszko). Obrońca Anderlechtu Bruksela to dobry duch drużyny, człowiek od robienia atmosfery, niemal zawsze uśmiechnięty. Nie inaczej jest w trakcie zgrupowania w Austrii.
– Twardoręki, choć przedstawisz się do mikrofonu – żartował Wasyl zanim zapalono światła kamer i w ruch ruszyła transmisja z briefingu prasowego, a słowa padły w kierunku ochroniarza reprezentacji. Ten tylko szeroko się uśmiechnął. – A sumie to kiedy pan ochroniarz weźmie udział w konferencji – padło pytanie z sali. – Po Grecji – zaśmiał się ktoś mając na myśli, że żaden z zawodników nie będzie chciał rozmawiać z dziennikarzami po porażce w meczu otwierającym Euro 2012. – Wcześniej jest Łotwa… – natychmiast odparował Wasyl, po czym już bardziej poważnie dodał. – W finale Ligi Mistrzów ściskałem kciuki za Bayernem Monachium, bo w przypadku wygranej Niemców, Anderlecht awansowałby do fazy grupowej Ligi Mistrzów bez konieczności gry w kwalifikacjach. (…)
Z Lienz, Paweł KAPUSTA Przemysław PAWLAK
Cały artykuł opublikowany został w najnowszym tygodniku Piłka Nożna
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.