– Mecz z Włochami będzie papierkiem lakmusowym naszej formy – mówił kilkakrotnie na przestrzeni minionego tygodnia Zbigniew Boniek. Czy podopiecznych Franciszka Smudy stać na osiągnięcie w piątek korzystnego rezultatu?
Spotkanie z Włochami będzie międzynarodowym debiutem Wrocławia i testem generalnym nowego stadionu, przygotowanego właśnie na potrzeby Euro 2012. Zamiast emocjonować się jednak funkcjonalnością nowego obiektu oraz aspektami sportowymi, od kilku dni zajmujemy się kwestią orzełka na koszulkach reprezentantów. Afera z usunięciem symbolu narodowego całkowicie przykryła aspekt sportowy spotkania, co z jednej strony może budzić niesmak, ale z drugiej może pomóc nieco piłkarzom, którzy od dobrych kilku dni nie znajdują się na świeczniku.
Wraz z pierwszym gwizdkiem piątkowego meczu sytuacja ulegnie jednak zmianie i skupimy się już tylko i wyłącznie na grze wybrańców Smudy. O tym, że pokonanie Włochów lub przynajmniej zremisowanie z nimi będzie bardzo trudnym zadaniem, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Podopieczni Cesara Prandelliego w cuglach wygrali swoją grupę eliminacyjną i co godne odnotowania stracili w dziesięciu spotkaniach zaledwie dwa gole. W konfrontacji z Polakami Włosi zagrają dodatkowo swoim najmocniejszym składem, a na murawie wrocławskiego stadionu zobaczmy największe gwiazdy reprezentacji Prandelliego, na czele z Gianluigi Buffonem, Ricardo Montolivo i Mario Balotellim.
Poza kadrą znaleźli się kontuzjowani Antonio Cassano, Giuseppe Rossi i Sebastian Giovinco, jednak i bez nich reprezentacja Włoch musi budzić respekt i szacunek u rywali.
Tyle Włosi, ale co słychać w polskim obozie? Informacje, które napływają z obozu naszych piłkarzy, są raczej pozytywne. Selekcjoner będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich swoich podopiecznych i wiele wskazuje na to, że będzie mógł w piątek wystawić swoje najmocniejsze zestawienie. Co prawda „Franz” nie ogłosił jeszcze składu na Włochów, jednak z dziennikarskich przecieków wiadomo, że zdecyduje się na wystawienie od pierwszych minut Rafała Murawskiego, Eugena Polanskiego, Ludovica Obraniaka i Sławomira Peszki. Przed nimi zagrają Jakub Błaszczykowski i oczywiście ten, na którego najbardziej liczymy w kontekście walki z obrońcami rywali, Robert Lewandowski.
Obie reprezentację grały ze sobą już 14 razy i o dziwo bilans wcale nie jest dla nas niekorzystny. Polacy i Włosi wygrali po 4 spotkania, natomiast aż sześciokrotnie odnotowano remis. Po raz ostatni oba zespoły zmierzyły się ze sobą 12 listopada 2003 w Warszawie. Wtedy lepsza okazała się Polska, która wygrała 3:1.
11. 11. 2011, Stadion Miejski we Wrocławiu Polska – Włochy (20:45)
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.