Środowe spotkanie z Benfiką Lizbona będzie szczególne dla Roberta Lewandowskiego. Jeśli bowiem napastnik Bayernu Monachium pojawi się na boisku – a można śmiało zakładać, że tak właśnie będzie – to rozegra swój mecz nr 50 w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Robert Lewandowski przed wielkim jubileuszem (foto: Ł.Skwiot)
Jak do tej pory, kapitan reprezentacji Polski wystąpił w 49 spotkaniach w Champions League, w których udało mu się strzelić aż 31 goli. Więcej niż połowę z tego dorobku Lewandowskiemu udało się zapisać na swoim koncie podczas przygody z Borussią Dortmund – 17 bramek.
W bieżącej kampanii „Lewy” zagrał w dziewięciu meczach Ligi Mistrzów, w których strzelił osiem goli i dołożył do tego dorobku jedną asystę. Jego bramki będą Bayernowi bardzo potrzebne, jeśli ten chce wywieźć z Lizbony korzystny rezultat i awansować do półfinału rozgrywek.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.