„Jestem załamany”. Grosicki mocno o sytuacji w Pogoni
Kamil Grosicki zabrał głos w sprawie niedoszłego przejęcia Pogoni Szczecin przez Alexa Haditaghiego. – Jestem załamany – powiedział wprost kapitan Portowców.
Pogoń Szczecin nie zostanie sprzedana. Alex Haditaghi po zaawansowanych negocjacjach ostatecznie wycofał się z przejęcia klubu. Brak nowego inwestora to kłopot dla zmagających się z coraz większymi problemami finansowymi Portowcami.
O bieżącej sytuacji w klubie wypowiedział się Kamil Grosicki. Jestem załamany tym, co się dzieje, ale cały czas wierzę, że ten nowy rok będzie dla nas lepszy niż poprzedni – wyznał kapitan Pogoni na łamach pogonsport.net.
Pogoń zajmuje 8. miejsce w tabeli Ekstraklasy. (JB)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Spitygniew
1 stycznia, 2025 23:08
160 tysięcy miesięcznie i żadnego sukcesu z Pogonią. Nie łam się Grosik.
Merlin_PL
2 stycznia, 2025 10:36
Dziesiątki, a nawet setki ludzi drżą co będzie z ich zakładem pracy. Czy w zakładzie starczy na pensje , czy właściciel nie przeniesie zakładu do innego kraju gdzie mniejsze rączki będą wykonywały ich robotę za dolara dziennie . Od piłkarzy różnią się tym , że miesięcznie zarabiają kilkanaście razy mniej i często nie są w stanie odłożyć na czarną godzinę
Trener Siemieniec szczerze po porażce. „Nie ma co pudrować rzeczywistości”
Jagiellonia Białystok nie może wrócić na zwycięską ścieżkę w Ekstraklasie. Po porażce z Piastem Gliwice trener Adrian Siemieniec nie ukrywał rozczarowania postawą swojego zespołu.
Rekord Ekstraklasy wyrównany! Imaz dokonał tego szybciej niż Flavio Paixao
Jesus Imaz zapisał się w historii Ekstraklasy. Kapitan Jagiellonii Białystok zdobył swojego 108. gola w lidze i wyrównał rekord należący do Flavio Paixao.
160 tysięcy miesięcznie i żadnego sukcesu z Pogonią. Nie łam się Grosik.
Dziesiątki, a nawet setki ludzi drżą co będzie z ich zakładem pracy. Czy w zakładzie starczy na pensje , czy właściciel nie przeniesie zakładu do innego kraju gdzie mniejsze rączki będą wykonywały ich robotę za dolara dziennie . Od piłkarzy różnią się tym , że miesięcznie zarabiają kilkanaście razy mniej i często nie są w stanie odłożyć na czarną godzinę