„Jeśli ciągle jest się traktowanym z pogardą, to każdy ma swój limit”
Goncalo Feio obejrzał w sobotę żółte kartki numer siedem i osiem w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Portugalczyk nie dokończył meczu z Radomiakiem, a kara może być znacznie poważniejsza niż pauza na jeden mecz.
Po obejrzeniu dwóch żółtych kartek w Radomiu, było pewne, że Goncalo Feio nie usiądzie na ławce trenerskiej w niedzielnym starciu ze Śląskiem Wrocław. Po ósmym napomnieniu regulamin rozgrywek przewiduje pauzę na jedno spotkanie.
Pierwszą żółtą kartkę Feio obejrzał za protesty. – Komunikowałem się z sędzią i w trakcie tej komunikacji sędzia techniczny powiedział, że musi zawołać głównego do żółtej kartki. Nie chcę, by powstała narracja, że zostałem upomniany za odmachnięcie. Odmachnąłem po tym jak powiedział, że zostanę ukarany – skomentował Portugalczyk w Lidze+ Extra.
Drugą żółtą kartkę trener Legii obejrzał za rzucenie piłki w kierunku Zie Ouattary. – To, że rzuciłem piłkę do do piłkarza Radomiaka, gdyby chciał, to by ją złapał. Za to dostałem drugą kartkę i wtedy dopiero wróciłem z frustracją. Jeśli ciągle jest się traktowanym z pogardą, to każdy ma swój limit. To był mój. Nazwałem sędziego pajacem, a druga strona nazwała go oszustem. To są inne poziomy. Dla mnie pogarda, z jaką traktowani są piłkarze i inni trenerzy przez sędziów, nie jest w porządku. Nie chodzi tylko o Legię Warszawa – tłumaczył Feio.
Co z systemem VAR w ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy? Jest głos przedstawiciela PZPN
Finisz sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami. Wszystkie mecze ostatniej kolejki zostaną rozegrane o tej samej porze. Jak PZPN poradzi sobie z obsługą systemu VAR?
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice: kursy bukmacherskie od LV BET
Na zakończenie 29. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Lechia Gdańsk zmierzy się z Piastem Gliwice. Legalny bukmacher LV BET przygotował pełną ofertę na to spotkanie.
Media: Były trener Lechii Gdańsk wzmocni sztab Pogoni Szczecin?
Pogoń Szczecin jest w bardzo słabej sytuacji w ligowej tabeli. Przyszłość Thomasa Thomasberga została wyjaśniona, a Portowcy chcą na końcówce sezonu wzmocnić sztab. Poważnym kandydatem do dołączenia do szczecińskiego klubu jest były trener między innymi Lechii Gdańsk.