Jedyna słuszna decyzja. W taki sposób polska piłka odda hołd Leo Beenhakkerowi
Władze wszystkich polskich poziomów rozgrywkowych ze szczebla centralnego podjęły decyzję o uczczeniu pamięci zmarłego wczoraj Leo Beenhakkera.
W czwartkowy wieczór piłkarski świat obiegła smutna informacja o śmierci Leo Beenhakkera. Holender w trakcie swojej kariery pracował w Realu Madryt, Ajaxie Amsterdam czy Feyenoordzie Rotterdam, a w latach 2006-2009 był selekcjonerem reprezentacji Polski.
Polską drużynę narodową poprowadził w 46 meczach. Pod jego wodzą Biało-Czerwoni po raz pierwszy w swojej historii awansowali i zagrali na mistrzostwach Europy. Miało to miejsce w 2008 roku. Został zwolniony w 2009 roku po nieudanych eliminacjach do Mistrzostw Świata w RPA.
Słynne spotkanie z Portugalią na Stadionie Śląskim w Chorzowie z października 2006 roku wygrane przez naszą kadrę 2:1 po dublecie Euzebiusza Smolarka przeszło do historii polskiego futbolu i do dziś z rozrzewnieniem wspominane jest przez kibiców. W 2008 roku holenderski szkoleniowiec za swoje zasługi odznaczony został Orderem Odrodzenia Polski.
Władze wszystkich polskich lig ze szczebla centralnego zdecydowały, że wszystkie potyczki najbliższej kolejki każdej z nich poprzedzi symboliczna minuta ciszy ku czci Leo Beenhakkera. PKO BP Ekstraklasa jeszcze wczoraj poinformowała, że każde starcie 28. serii gier poprzedzone zostanie minutą ciszy.
Dziś taką samą decyzję podjął Polski Związek Piłki Nożnej, który zarządza niższymi poziomami rozgrywkowymi w Polsce. Tym samym wszystkie mecze Betclic 1. Ligi, Betclic 2. Ligi oraz Betclic 3. Ligi również zostaną poprzedzone minutą ciszy.
Leo Beenhakker zakończył karierę trenerską w czerwcu 2015 roku. Zmarł 10 kwietnia 2025 roku w wieku 82 lat. (JG)
Oficjalnie: Zmiany w sztabie Widzewa! Asystent złożył wypowiedzenie
Jakub Dziółka nie będzie asystentem w sztabie Mateusza Stolarskiego. Były trener ŁKS-u złożył wypowiedzenie po tym, jak zwolniono Aleksandara Vukovicia.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.