Saga powrotu Neymara do FC Barcelony to jedna z największych oper mydlanych w ostatnich latach. Niedawno spekulacje ucichły, jednak powracają ze zdwojoną siłą. Znani, hiszpańscy dziennikarze twierdzą, że Paryżanie są skłonni sprzedać swojego zawodnika.
Czy Neymar dalej będzie kotwiczył w Paryżu? (foto: Reuters)
Klub prowadzony przez Katarczyków potrafi jednak liczyć pieniądze i nie zamierza oddawać swojej gwiazdy za bezcen. Według dziennikarzy z hiszpańskiego programu El Chiringuito, PSG jest w stanie sprzedać tego lata swojego zawodnika, jednak stawia Barcelonie warunki. Oprócz przelewu o wysokości 80 milionów euro, mistrz Francji oczekuje również oddania Ousmane’a Dembele w ramach wymiany zawodników. Każda inna oferta ze strony Katalończyków będzie automatycznie odrzucana.
W Paryżu zaczęli rozumieć, że z niewolnika nie ma pracownika. Neymar już od dawna nie czuje się dobrze w stolicy Francji, zespół osiąga sukcesy jedynie w rozgrywkach krajowych. Mimo ogromnego potencjału, zespół nie ma żadnego powodu do radości na arenie międzynarodowej. Reprezentant Brazylii przed rokiem publicznie wyrażał swoją niechęć do dalszej współpracy z PSG, pozostał jednak w jego szeregach na kolejny sezon i zdobył mistrzostwo kraju.
W sierpniu Paryżanie w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów zmierzą się z ekipą Atalanty, która jest objawieniem tego sezonu we Włoszech oraz w Europie. Patrząc przez pryzmat ostatnich wyników, to Atalanta jest faworytem do awansu do meczu półfinałowego. Zawodnicy PSG nie grali ze sobą od marca, ich dyspozycja oraz zgranie na boisku stoją pod wielkim znakiem zapytania. Niewykluczone, że wynik osiągnięty w tej edycji Champions League może mieć priorytetowy wpływ na dalszą karierę Neymara na Parc des Princes.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.