– Gdy w marcu trafiłem do Lubina, miałem zapewnić zespołowi utrzymanie. Sezon skończyli z 11-punktową przewagą nad strefą spadkową i wtedy byłem dobrym trenerem, a teraz już jestem zły? – pyta Jan Urban, były już trener Zagłębia.
– Na początku byliśmy pewni siebie. Wierzyliśmy, że stać na to, by powalczyć o miejsce w pierwszej szóstce, a może nawet o coś więcej. Wszystko się posypało po meczach z Cracovią i Podbeskidziem, które zremisowaliśmy. Ewentualna wygrana w obu meczach sprawiłaby, że po czterech spotkaniach mielibyśmy siedem punktów, co zacznie zmieniłoby nasze położenie. Tak się jednak nie stało – opowiada Urban w wywiadzie dla „Super Expressu”.
– W Hiszpanii mówi się, że dopóki dwukrotnie cię nie zwolnią, nie jesteś trenerem. Od kilku dni mogę czuć się więc szkoleniowcem pełną gębą – mówi były coach „Miedziowych”.
Urban zapewnił też, że mimo nieudanej przygody w Lubinie nie zamierza kończyć przygody z futbolem. – Zawsze pracuję po to, by osiągać sukcesy. Z Zagłębiem mi się nie udało, ale nie zamierzam się poddawać. Wierzę, że wciąż umiem wygrywać, dlatego jeszcze powrócę.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.