– Nasza gra ofensywna wyglądała na bardzo dobrym poziomie. Jest jeszcze kilka rzeczy do poprawienia, ale nigdy nie jest idealnie – podsumował Jakub Wawrzyniak wygrany przez Legię 2:0 sparing z litewskim Żalgirisem Wilno.
– Mecz z Żalgirisem był naszym ostatnim sprawdzianem przed inauguracją zmagań w Lidze Europejskiej. Myślę, że w ofensywie zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Oczywiście są pewne mankamenty w naszej grze, ale szczegóły pozostawię sobie. W czwartek rozegramy bardzo ważny mecz w Lidze Europejskiej i zrobimy wszystko, aby przywieźć z Turcji korzystny rezultat. Wraz ze zbliżającą się inauguracją czujemy coraz większą ekscytację – mówił reprezentant kraju.
Po raz pierwszy warszawskiej publiczności pokazali się Michał Żewłakow i Danijel Ljuboja. Ten pierwszy pod nieobecność kontuzjowanego Ivicy Vrdoljaka był nawet w piątek kapitanem. Obaj nieźle wpisali się do zespołu. Serb nawet strzelił bramkę. W końcówce spotkania w bramce Wojciecha Skabę zastąpił Jakub Szumski. Znaczyłoby to, że w hierarchii przeskoczył Serba Marijana Anotolovicia.
– Nie jestem od oceniania, ale wydaje mi się, że Michał i Danijel są to tak doświadczeni piłkarze, iż nie ma żadnego ryzyka, czy się zaadaptują. Kuba Szumski bardzo ciężko pracuje na treningach. To mi się w nim podoba. Nie zadowala się tym, że jest w kadrze Legii Warszawa – powiedział Wawrzyniak.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.