– Grałem przeciwko swojemu byłemu klubowi. Padł remis, ale nie jestem rozczarowany – powiedział Jakub Tosik po bezbramkowym remisie Polonii Warszawa z GKS Bełchatów
Przed rozpoczęciem sezonu Tosik, wraz z Dariuszem Pietrasiakiem i Patrykiem Rachwałem trafił do Polonii właśnie z Bełchatowa. Początkowo miał z tej trójki najniższą pozycję. W środę zagrał jako jedyny. Pietrasiak jest rezerwowym, a Rachwał leczy kontuzję. Po meczu prawy obrońca Polonii był zadowolony – nie pozwolił strzelić gola byłym kolegom. – To, że mogłem w tej rundzie pokazać się na tej prawej obronie zawdzięczam temu, że Radek Mynar długo leczył kontuzję. Na pewno szczególnie ważne, że mogłem zagrać w spotkaniu z moim byłym klubem. Długo na nie czekałem. Nie stało może na nadzwyczajnym poziomie, ale emocji nie brakowało – mówił Tosik po meczu, który ostatecznie rozwiał nadzieje Polonii na udział w europejskich pucharach.
Po sobotnich spotkaniach w ligowej tabeli Ekstraklasy nadal mamy jeden wielki ścisk. Dość powiedzieć, że przedostatnia Arka Gdynia traci tylko 6 punktów do 6. Rakowa Częstochowa.