Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Coś pana zaskoczyło w tegorocznym werdykcie naszej dziennikarskiej kapituły?
Większych zaskoczeń nie ma, aczkolwiek zastanawiałem się kto zostanie Odkryciem Roku i bardziej myślałem, że będzie to Oskar Pietuszewski – mówi Jakub Błaszczykowski. – Z drugiej strony, jeżeli weźmiemy pod uwagę cały rok to ok, można troszeczkę inaczej na to spojrzeć. Natomiast z takimi werdyktami się nie dyskutuje tylko je akceptuje, trzeba pogratulować wszystkim laureatom.
Jedna statuetka dla pańskiej Wisły, Angel Rodado – Pierwszoligowiec Roku, tu raczej nikt nie ma wątpliwości, ale chyba chciałby pan chyba by w przyszłym roku tej kategorii Angel już nie wygrał?
Pewnie, że bym chciał, ale z drugiej strony wiem, że czeka nas dużo pracy. Nikt mając 43 punkty jeszcze do Ekstraklasy nie awansował. Trzeba potwierdzić w rundzie rewanżowej to dobre pierwsze pół roku w naszym wykonaniu. Przeciwnicy się wzmacniają, ta runda będzie dużo cięższa. Z takim nastawieniem musimy podchodzić do każdego kolejnego meczu, a nie myśleć co będzie za cztery miesiące.
34-letni Adrian Siemieniec drugi raz z rzędu zostaje Trenerem Roku. Z tym chyba też trudno dyskutować.
Bardzo mi się podoba jak trener Siemieniec prowadzi drużynę i radzi sobie z różnymi kryzysami. Jagiellonia nie traci na jakości, fajnie się ogląda piłkę, którą gra. Nagroda w pełni zasłużona.
Jak długo będziemy jeszcze czekać na zdetronizowanie w kategorii Piłkarza Roku Roberta Lewandowskiego?
Pytanie czy chcemy, żeby tak się stało. Jak Robert wygrywa to znaczy, że zrobił w całym roku coś dobrego. To bez dwóch zdań nagroda bezdyskusyjna. Dla naszej piłki byłoby dobrze, żeby Robert jak najdłużej grał.