Medaliki zmierzą się z Ardą Kyrdżali. W pierwszym meczu na własnym stadionie wicemistrzowie Polski wygrali 1:0. Tym samym sprawa awansu wciąż pozostaje w pełni otwarta.
Można się było więc spodziewać, że szkoleniowiec Rakowa postawi dzisiaj na swoje podstawowe ustawienie. Fani liczą na kolejne trafienie Jonatana Brauta Brunesa oraz dobry występ bramkarza Kacpra Trelowskiego.
Pierwszy gwizdek sędziego starcia Arda kontra Raków już o godzinie 20:00.
Za wysokie progi na polskiego klubu nogi [KOMENTARZ]
W obu meczach z Fiorentiną Raków obejmował prowadzenie i oba przegrał w doliczonym czasie gry. Po zakończonej rywalizacji trener Łukasz Tomczyk mówił, że zabrakło trochę szczęścia. To fakt, ale pamiętajmy, że ono sprzyja lepszym.