Kolejny mecz FC Koeln po wznowieniu rozgrywek w lidze niemieckiej i kolejny dreszczowiec. Tym razem popularne Koziołki zdołały odrobić w końcówce dwa gola straty w starciu z Fortuną Duesseldorf (2:2).
Tydzień temu roztrwonili przewagę, tym razem odrobili dwa gole straty (fot. Reuters)
Tydzień wcześniej piłkarze z Kolonii roztrwonili kapitał dwóch goli przewagi w starciu z Mainz i podczas niedzielnego spotkania chcieli za wszelką cenę zgarnąć pełną pulę. Gdyby ta sztuka się udała, gospodarze nie tylko odskoczyliby już na bezpieczną odległość od strefy spadkowej, ale również mogliby się zbliżyć do miejsc, które dają grę w europejskich pucharach.
Na zwycięstwie zależało jednak również gościom, którzy zajmowali przed startem kolejki szesnaste miejsce w stawce, które cały czas nie daje im pewności utrzymania w Bundeslidze.
Jak się okazało, od początku dużo lepszy i bardziej dojrzalszy futbol prezentowali goście. Fortuna grała szybciej i z pomysłem, a chociaż nie miało to zbyt wymiernego przełożenia na ilości i jakość okazji bramkowych, to na tle beznadziejnej Kolonii i tak miało to swoje znaczenie.
Na pierwszego gola w tym meczu czekaliśmy do 41. minuty. To właśnie wtedy piłkę w polu karnym gospodarzy przejął Kenan Karaman, który nie zwlekał zbyt długo i zdecydował się na strzał. Futbolówka odbiła się jeszcze rykoszetem od nogi jednego z obrońców i wpadła do siatki przy bliższym słupku.
FC Koeln mogło i powinno odpowiedzieć po godzinie gry. Erik Thommy sfaulował przeciwnika we własnym polu karnym i sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mark Uth, jednak Florian Kastenmeier zdołał odbić jego strzał.
Niewykorzystana okazja zemściła się na gospodarzach, ponieważ kilka minut po zmarnowanym karnym, Kolonia nadziała się na kontratak Fortuny, który mierzonym uderzeniem przy słupku wykończył Thommy.
Kiedy wydawało się, że już nic na RheinEnergieStadion się nie stanie, miejscowi złapali kontakt. W 88. minucie dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Anthony Modeste, który wyskoczył wyżej od pilnującego go obrońcy i strzałem głową dał swojej ekipie nadzieję na wywalczenie punktu.
Minęło kilkadziesiąt sekund, a w Kolonii już mieliśmy remis. Kolejna wrzutka, a tym razem świetnym uderzeniem głową popisał się Jhon Cordoba. Co ciekawe, w obu przypadkach przez bramkę Fortuny dośrodkowywał Dominick Drexler, który swoimi zagraniami odmienił losy meczu i pomógł popularnym Koziołkom wywalczyć cenny punkt.
W meczowej kadrze gości zabrakło Dawida Kownackiego. Polak wrócił do już formy po kontuzji, jednak jak się okazało, jest jeszcze za wcześnie, by mógł być on brany pod uwagę przez trenera.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.