W siedzibie Jagiellonii Białystok odbyła się we wtorek konferencja prasowa, na której przedstawiono nowy nabytek żółto-czerwonych, Marko Ćetkovicia. 25-letni pomocnik umowę z Jagiellonią podpisał już w zeszłym tygodniu, lecz do drużyny dołączył dopiero wczoraj. Czarnogórzec na boisku będzie występował z numerem 23.
Na konferencji, oprócz Ćetkovicia, obecny był również wiceprezes zarządu Jagiellonii Wiesław Wołoszyn oraz Marijana Krizanovic, żona Mladena Kascelana, która wcieliła się w rolę tłumacza.
– Tego zawodnika staraliśmy się pozyskać już od dawna, jednak cały czas coś stawało nam na przeszkodzie. Na szczęście jest on już w Białymstoku. Myślę, że Marko będzie dużym wzmocnieniem. Zdaje sobie również sprawę z tego, że Ćetković przyszedł tu się wypromować i odejść do mocniejszej, zachodniej ligi, bo jak już wcześniej podkreślałem, jest on świetnym zawodnikiem – przyznał Wiesław Wołoszyn, wiceprezes Jagiellonii, po czym dodał – Liczę, że pociągnie drużynę do przodu, bo w ostatnim okresie ta gra nie najlepiej.
– Podoba mi się polska liga, grają tu w końcu reprezentanci mojego kraju. Codziennie w czarnogórskich gazetach można przeczytać coś o Mladenie, Luce czy Erminie. Teraz przeczytać będzie można również o mnie. Na pewno nie żałuje swojej decyzji, miałem kilka innych ofert ale w tym momencie to Jagiellonia była dla mnie najlepszym wyborem – powiedział Ćetković. 25-letni pomocnik dołączy do trzech swoich rodaków, którzy z powodzeniem reprezentują żółto-czerwone barwy. To z pewnością był jeden z czynników, które zadecydowały o dołączeniu do Jagiellonii. – Z Luką grałem w Mogrenie, Ermina znam mniej więcej od roku a Mladen to już zupełnie inna historia. Mój brat grał z nim w reprezentacji, dzięki czemu kolegujemy się już od przeszło 10 lat – przyznał Ćetković.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.