Jagiellonia ustaliła cenę za swojego asa. Możliwy klubowy rekord
Jagiellonia Białystok ogłosiła, ile będzie oczekiwał za Afimico Pululu. Nie będzie to kwota rzędu 6 mln euro, jak pierwotnie zapowiadano, ale w razie sprzedaży swojego gwiazdora, mistrz Polski także nieźle się wzbogaci.
Kwota 6 mln euro po raz pierwszy padła kilka tygodni temu w rozmowie dyrektora sportowego Jagiellonii Białystok, Łukasza Masłowskiego z Tomaszem Ćwiąkałą. Od tego czasu Afimico Pululu nieco spuścił z tonu. W miniony weekend zdobył pierwszą bramkę w PKO BP Ekstraklasy od lutego. Z kolei po popisie w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji z Cercle Brugge, w trzech kolejnych bojach w europejskich pucharach nie trafił już do siatki rywali.
Mimo to, to wciąż napastnik, który wzbudza zainteresowanie wielu zagranicznych klubów. Media donoszą o licznych ofertach z Hiszpanii, Grecji, Niemiec i Turcji. Jagiellonia zdaje się mieć małe szanse, aby zatrzymać Angolczyka na przyszły sezon. Na transferze swojego asa będzie chciała jednak godnie zarobić.
Piotr Koźmiński z portalu goal.pl donosi, że kwota 6 mln euro jest już nieaktualna. Niemniej, mistrz Polski dalej wysoko ceni swojego asa. Zdaniem dobrze poinformowanego na transferowym rynku dziennikarza, oficjalna kwota, jaką Duma Podlasia oczekuje za Pululu wynosi obecnie 5 mln euro. W razie sprzedaży 26-latka atakującego, białostoczanie pobiliby swój transferowy rekord. Do tej pory najdrożej sprzedali Patryka Klimalę do Celtiku (4 mln euro, w 2020 r.).
Dobre wieści w sprawie napastnika Legii Warszawa. To on posadzi Miletę Rajovicia na ławce?
Legia Warszawa przygotowuje się do niedzielnego starcia z Cracovią. Marek Papszun ma coraz mniejsze problemy kadrowe, a wkrótce pojawi mu się kolejna opcja w linii ataku.