Jack Wilshere odejdzie po zakończeniu sezonu z Arsenalu – donosi „The Sun”. Angielski pomocnik nie zamierza przyjmować najnowszej propozycji kontraktu i oczekuje od klubu zdecydowanie lepszych warunków finansowych.
Przyszłość Wilshere’a znajduje się w zawieszeniu (fot. Sebastian Frej)
Umowa 26-latka wygasa wraz z końcem sezonu, a Arsenal od jakiegoś czasu czyni starania, by zapewnić sobie jego usługi na kolejne lata. Jak się jednak okazało, Wilshere otrzymał propozycję zarobków na poziomie 90 tysięcy funtów tygodniowo, co jest pensją niższą od tej, którą otrzymuje aktualnie – 120 tysięcy funtów.
Arsenal postanowił zaoferować Anglikowi niższą kwotę podstawową, ale przy okazji zaproponował mu sowite bonusy, które byłoby uzależnione od gry piłkarza i jego zdrowia. Warto bowiem przypomnieć, że Jack Wilshere zmagał się w ostatnich latach z wieloma problemami zdrowotnymi i z tego powodu nie mógł utrzymać się w optymalnej formie.
„The Sun” podaje, że pomocnik nie zgadza się na tak niską tygodniówkę, szczególnie w obliczu ostatnich ruchów kontraktowych „Kanonierów”. Pensje rzędu 180 tysięcy funtów otrzymali bowiem Henrik Mchitarjan oraz Pierre-Emerick Aubameyang, a na jeszcze lepsze zarobki może liczyć Meust Oezil, który ma dostawać 200 tysięcy.
Jeśli więc Arsenal nie podwyższy swojej oferty, to Wilshere po zakończeniu sezonu zmieni otoczenie. Wśród klubów, które są zainteresowane jego usługami wymienia się m.in. Juventus i Liverpool.
Od początku kampanii 26-latek wystąpił w 29 spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało mu się strzelić dwa gole i zapisać na swoim koncie pięć asyst.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.
Polak wśród największych talentów Premier League. Wyróżnienie dla 16-latka
Jonathan Nsangou znalazł się na prestiżowej liście „Next Generation 2026” przygotowanej przez redakcję The Guardian. Brytyjski dziennik wybrał po jednym najbardziej obiecującym zawodniku z każdego klubu Premier League, urodzonym między 1 września 2009 a 31 sierpnia 2010 roku.
Krystian Bielik został ukarany przez angielską federację za wydarzenia podczas wrześniowego meczu Cardiff City z Portsmouth. Reprezentant Polski otrzymał dwa mecze zawieszenia oraz 10 tysięcy funtów grzywny.