– Nie jesteśmy zadowoleni. Mamy spuszczone głowy i wracamy do domu bez pucharu – martwił się Jacek Kiełb po przegranej Lecha karnymi w finale Pucharu Polski z Legią.
Pomocnik Lecha wszedł na boisko w drugiej połowie. Robił bodaj najwięcej zamieszania w linii defensywnej warszawian. W 90. minucie trafił z dystansu w poprzeczkę. Jego dobra postawa niewiele Lechowi dała. Liczy się wynik końcowy, a ten był korzystny dla Legii.
– Nie powinniśmy dopuścić do tych karnych. Legia osłabła i powinniśmy ich dobić. W lidze mamy jeszcze matematyczne szanse na udział w europejskich pucharach. Musimy się podnieść i walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli – mówił pomocnik Lecha.
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.