Przejdź do treści
Jacek Berensztajn w cyklu #RetroPN

Polska Reprezentacja Polski

Jacek Berensztajn w cyklu #RetroPN

– Po zakończeniu sezonu 1996-97 GKS Bełchatów spadł z ekstraklasy, a ja miałem wybór albo zostać w klubie i grać w drugiej lidze albo wyjechać za granicę. Zmiana klubu w Polsce raczej nie wchodziła w rachubę – mówił w 1998 roku podczas rozmowy z „Piłką Nożną” Jacek Berensztajn. Wywiad z nim przypominamy w naszym cyklu #RetroPN.

Jacek Berensztajn dobrze czuł się nie tylko na boisku (fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)

 

– Jak się pan zaaklimatyzował w Austrii?
JACEK BERENSZTAJN (SV Ried): Muszę powiedzieć, że znakomicie. Klub zapewnił mi satysfakcjonujące warunki mieszkaniowe i finansowe, do zespołu także wprowadziłem się bardzo dobrze. Początkowo miałem wprawdzie kłopoty z porozumiewaniem się po niemiecku, co wpływało negatywnie na moją pozycję w drużynie, ale bardzo mi wówczas pomógł Kazio Węgrzyn. Dzięki niemu zaaklimatyzowałem się szybciej niż można się było spodziewać. 

– W przeciwieństwie jednak do innych Polaków występujących w Austrii o pana grze w miejscowej prasie raczej nie jest głośno…
– Różnica między mną, a bardzo wyróżnianymi w lidze Sidorczukiem, Brzęczkiem czy Szewczykiem polega na tym, że oni grają w silniejszych klubach i dzięki temu mają większą szansę, aby zostać zauważeni. Mój klub należy do typowych średniaków i nie mówi się o nim tak wiele jak o Sturmie Graz, SV Salzburg czy LASK Linz. Jednak nie mam powodów do narzekań. Zgrałem się z drużyną i mam pewne miejsce w podstawowej jedenastce. Występuję w każdym meczu, zazwyczaj na środku pomocy, trochę bardziej z prawej strony. Czyli mniej więcej tak jak w Bełchatowie, ale z większą ilością zadań defensywnych. 

– Czy nie sprawia panu kłopotów siłowy styl gry, bazujący głównie na wybieganiu i walce, prezentowany przez większość austriackich klubów? Nie należał pan przecież nigdy do piłkarzy „walczaków”. Podobno nawet początkowo grał pan w ataku, gdyż trener stwierdził, że na grę w pomocy jest pan za słaby fizycznie?
– To nie całkiem tak. Faktycznie pod koniec rundy kilka spotkań zagrałem jako cofnięty napastnik, ale wynikało to raczej z kontuzji w zespole niż z moich predyspozycji. Pewniej czuje się bowiem grając na środku pomocy. Obecnie znów wróciłem na swoją ulubioną pozycję. Rzeczywiście jednak w Austrii musiałem się przestawić na nieco inny, bardziej agresywny, styl gry. Gra w lidze austriackiej wymaga większego zaangażowania w walce o odbiór piłki. Gdy grałem w Bełchatowie byłem praktycznie odciążony od zadań defensywnych, a moim jedynym zadaniem było konstruowanie ataków. Tutaj wszyscy, nawet napastnicy, muszą się przykładać do obrony, więc i ja muszę więcej uwagi poświęcać grze w defensywie. Dzięki temu stałem się piłkarzem bardziej uniwersalnym. Lecz pogląd, że piłka w Austrii opiera się głównie na walce nie jest do końca prawdziwy. Jest kilka zespołów w ekstraklasie, które prezentują futbol techniczny. Najważniejsze jednak dla trenerów jest rzetelne wykonywanie przedmeczowych założeń taktycznych. 

– W poprzednim wywiadzie dla „PN” powiedział pan: „pieniądze to nie wszystko, dla mnie liczy się głównie rozwój sportowy”. Czy wyjazd do tak słabego klubu jak SV Ried jest krokiem do przodu w pańskiej karierze?
– Ostatnio musiałem zweryfikować swoje zdanie na temat pieniędzy ponieważ teraz mam żonę i dziecko na utrzymaniu. Ale to nie znaczy, że porzuciłem plany zrobienia kariery. Po zakończeniu sezonu 1996-97 GKS Bełchatów spadł z ekstraklasy, a ja miałem wybór albo zostać w klubie i grać w drugiej lidze albo wyjechać za granicę. Zmiana klubu w Polsce raczej nie wchodziła w rachubę. 

– Dlaczego?
– Działacze z Bełchatowa nie chcieli mnie sprzedać do polskiego klubu. W grę wchodził tylko transfer zagraniczny. Nie wiem czy chodziło o pieniądze czy o coś innego. Nie chciałem koniecznie wyjeżdżać, ale gdy nadarzyła się okazja stwierdziłem, że będzie to postęp w mojej piłkarskiej karierze. Myślę, że sportowo na pewno w Austrii nie stracę. Podpisałem, pod naciskiem austriackich działaczy, dość długi bo czteroletni kontrakt, ale nie zamierzam zostawać w tym klubie aż tak długo. Myślę, że uda mi się wcześniej zainteresować swoją osobą silniejszy klub, niekoniecznie austriacki.

– Niedawno odszedł z zespołu Kazimierz Węgrzyn, który uznał, że lepiej będzie mu w krakowskiej Wiśle niż w przeciętnym Ried…
– Ried faktycznie jest zespołem środka tabeli. Nie grozi nam ani spadek ani też włączenie się do walki o czołowe pozycje. Mamy jeszcze szansę na powalczenie w pucharze Austrii. Jeżeli dopisze nam szczęście w losowaniu to może będziemy grać nawet w finale. Szkoda, że nie pomoże nam Kazio Węgrzyn, który był ostoją naszej obrony. Z pewnością niełatwo go będzie zastąpić. Co do mnie to na razie nie myślę o podążeniu w jego ślady. Z Austrii jest bliżej do wielkiego futbolu.

– Dotychczasowe pana kluby nie należały do potentatów. Siarka Tarnobrzeg czy GKS Bełchatów nigdy nie walczyły o wyższe cele, a jedynie o utrzymanie się w lidze. Kolejny pana klub także jest słabeuszem. Jak to wytłumaczyć?
– Jest to wynik splotu takich, a nie innych okoliczności. Marzę aby się sprawdzić w naprawdę silnym klubie, ale na razie życie weryfikowało moje marzenia. Fakt, że nie grałem dotychczas w żadnym renomowanym, nawet jak na polskie warunki, klubie daje mi tylko dodatkową motywację i myślę, że wszystko jeszcze przede mną. 

– Ma pan za sobą dwa mecze w biało-czerwonych barwach. Zadebiutował pan w kadrze narodowej trenera Antoniego Piechniczka wraz z klubowym kolegą Dariuszem Rzeźniczkiem. Było to jesienią 1996 roku podczas meczu z reprezentacją Cypru w Bełchatowie. Mówiło się wtedy, że był to bardziej ukłon trenera Piechniczka wobec działaczy z Bełchatowa aniżeli zasłużony debiut…
– Ten występ, mimo że w meczu towarzyskim z mało renomowanym rywalem, to dla mnie naprawdę miłe wyróżnienie. Szkoda, że niektórzy odebrali to inaczej. Zagrałem jeszcze w kadrze narodowej końcówkę meczu z Litwą na Cyprze. Ale widocznie moja gra nie przypadła panu Piechniczkowi do gustu, bo na tym skończyła się moja przygoda z reprezentacją. Mam jednak nadzieje, że to nie był mój ostatni występ w narodowych barwach i postaram się dobrą grą przypomnieć o sobie trenerowi Wójcikowi.


Rozmawiał Jarosław JAKUBIAK


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 13/1998)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat

Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.

02.09.2025 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski  
Trening Reprezentacji Polski przed meczem z Holandia
n/z Bartlomiej Dragowski
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

02.09.2025 Katowice
Football Polish National Team 
Training session ahead of match against Netherlands
Bartlomiej Dragowski
Credit Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]

Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?

Ellis Simms of Coventry City celebrates his goal to make it 1-3, during the Emirates FA Cup Semi-Final match Coventry City vs Manchester United at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 21st April 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 4/21/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.04.21 Londyn
pilka nozna puchar anglii
Coventry - Manchester United
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Wszystko jasne! Wtedy poznamy powołania Jana Urbana

Gdzie i kiedy transmisja powołań Jana Urbana do szeregów reprezentacji Polski? Znamy odpowiedź na to pytanie!

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentant Polski przejdzie zabieg na sercu

Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”

Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej