W ostatnim niedzielnym meczu włoskiej Serie A Inter Mediolan zremisował na San Siro z Torino 2:2. Pełne 90 minut w barwach Il Toro rozegrał Kamil Glik.
Spotkanie zaczęło się dla gości z Turynu w najgorszy z możliwych sposobów. Już w 4. minucie Christian Chivu perfekcyjnie uderzył z rzutu wolnego i nie dał bramkarzowi Torino najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Goście nie zamierzali jednak złożyć broni i po zaledwie kilkunastu minutach odrobili straty.
W 21. minucie Riccardo Meggiorini wykorzystał błąd Guarina, zabrał mu piłkę i pewnym strzałem pokonał Samira Handanovicia. Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić strzelec pierwszego gola dla Interu Christian Chivu. Rumun nabawił się kontuzji, a jego miejsce na placu boju zajął Alvaro Pereira.
Niedługo po wznowieniu gry w drugiej połowie, gości na prowadzenie wyprowadził rozgrywający bardzo dobrą partię Meggiorini. Tym razem, piłkarz Torino wpadł pomiędzy dwóch rywali i raz jeszcze nie zostawił bramkarzowi Interu żadnych szans na obronę. Warto dodać, że swój udział w bramkowej akcji Torino miał obrońca reprezentacji Polski Kamil Glik.
Inter zdołał się jednak przebudzić i w 64. minucie doprowadził do stanu 2:2. Akcja dwóch weteranów włoskich boisk, Javier Zanetti podał do Estabana Cambiasso, a ten zdobywa gola dla gospodarzy. Wynik już do końca nie uległ zmianie i oba zespoły musiały się zadowolić jednym punktem.