Od ponad 30 lat wszystko we francuskiej myśli szkoleniowej ma początek w podparyskiej miejscowości Clairefontaine. W sercu urokliwego lasu Rambouillet mieści się ośrodkowy układ nerwowy francuskiego futbolu, czyli INF Clairefontaine – Narodowy Instytut Piłki Nożnej.
Reprezentacja Francji na wrześniowym zgrupowaniu (foto: Forum)
Gerard Houllier, były trener Liverpoolu, który we wczesnych latach 90. pracował we francuskiej federacji: – Te budynki to coś więcej niż fantastyczne narzędzie. Są one kamieniem węgielnym, wizją, filozofią, miejscem jedności francuskiego futbolu. Kiedy INF Clairefontaine był otwierany, nie mieliśmy pojęcia, jak wielką rolę odegra dziesięć lat później.
Dom Les Bleus Stworzenie narodowej akademii piłkarskiej było pomysłem dwóch najważniejszych postaci we francuskim futbolu lat 70., szefa federacji Fernanda Sastre i trenera pierwszej reprezentacji Rumuna Stefana Kovacsa – jedynego w historii zagranicznego szkoleniowca ekipy Les Bleus. INF Clairefontaine otworzono w 1988 roku i od tego czasu stał się siedzibą wszystkich reprezentacji, także kobiecych, a w 1998 roku w trakcie francuskiego mundialu – głównym ośrodkiem podopiecznych Aime Jacqueta. Wybór nie był przypadkowy, gdyż położenie akademii w środku lasu umożliwiało całkowite odizolowanie się od mediów i kibiców, co było ważnym czynnikiem pozwalającym skupić się na przygotowaniach do turnieju. Choć akurat nie wszyscy chcieli się do tego dostosować. Mimo zapewnienia najważniejszych potrzeb, w trakcie mundialu Zinedine Zidane wywołał mały skandal decyzją wyjazdu z ośrodka do pobliskiego centrum handlowego na wizytę u fryzjera. Od tego jednak czasu i ta zachcianka piłkarzy jest zaspokajana, ponieważ teraz to fryzjerzy przyjeżdżają do Clairefontaine.
Budowa ośrodka trwała przeszło cztery lata, ale nie był to zmarnowany czas – na powierzchni 56 hektarów stworzono idealne warunki do treningu. Sześć boisk trawiastych, dwa ze sztuczną nawierzchnią (jedno zadaszone), stadion imienia Michela Platiniego z trybunami, hala gimnastyczna, siłownia, korty tenisowe, bieżnia lekkoatletyczna, szesnaście szatni. Od dobrobytu może się w głowie zakręcić, a to tylko część sportowa, bo prócz tego zawodnicy mają możliwość korzystania z ośrodka medycznego, odnowy biologicznej z saunami, basenami i jacuzzi, czy też biblioteki i sali kinowej. Narodowe Centrum Treningowe imienia Fernanda Sastre’a, i taka nazwa jest stosowana, posiada również część mieszkalną: 200 pokoi w siedmiu rezydencjach i w sumie przeszło 300 łóżek. Prócz akademii piłkarskiej i zgrupowań reprezentacji seniorskich i młodzieżowych Clairefontaine jest miejscem wielu innych aktywności: szkoli się tu trenerów i arbitrów, sportowcom gwarantuje opiekę medyczną, odbywają się seminaria biznesowe oraz imprezy, turnieje i obozy piłkarskie, ale również wycieczki z przewodnikiem dla turystów. INF jest dobrze zarządzanym centrum treningowym, które potrafi na siebie zarabiać.
Selekcja i szkolenie Clairefontaine jest regionalną akademią dla chłopców z regionu Ile-de-France (należącego do aglomeracji paryskiej) w wieku od 13 do 15 lat. Co roku wyłanianych jest ponad 2000 kandydatów, z których zaledwie 46 (po równo: 23 trzynastolatków i 23 czternastolatków) dołącza do akademii. Aby nie przegapić żadnego talentu, cały proces selekcji jest wieloetapowy i trwa niemal rok. Szczęśliwcy, którym udało się zakwalifikować przez kolejne dwa lata będą zakwaterowani w INF. Szkolenie trwa od poniedziałku do piątku, na weekendy adepci wracają do rodzin i macierzystych klubów, aby tam rozgrywać mecze ligowe. Prócz treningów piłkarskich, co oczywiste, zawodnicy uczęszczają na zajęcia szkolne w pobliskim College Catherine de Vivonne de Rambouillet – odpowiednik gimnazjum i Lycee Louis Bascan de Rambouillet – liceum. Dla federacji najważniejszy jest zawodnik i jego talent, dlatego też FFF i LFP – organizacja zarządzająca profesjonalną piłką we Francji – ponoszą wszelkie koszty związane z utrzymaniem i rozwojem piłkarzy w INF, dając tym samym równe warunki zawodnikom z najbiedniejszych rodzin. Projekt akademii i życie piłkarzy w trakcie tych dwóch niezwykłych lat na tyle interesowało Francuzów, że w 1999 roku stacja Canal+ postanowiła stworzyć serię dokumentów o Clairefontaine, pokazujących system szkolenia i codzienność piłkarzy przebywających w INF. Wśród filmowanych można dostrzec wielu późniejszych zawodowców, choćby Hatema Ben Arfę. Jest to o tyle ciekawa produkcja, że w sposób naturalny udało się oddać wyzwania stojące przed zawodnikami i pokazać ich rutynowy dzień w akademii. Do tego stopnia chłopcy czuli się swobodnie przed kamerami, że w jednym z odcinków dochodzi do sprzeczki dwójki wychowanków. Jednym z nich jest nastoletni Abou Diaby, a drugim Ben Arfa. Znamienne, jak dobrze ta scena pokazuje charakter byłego zawodnika PSG, który w ogromnym stopniu utrudnił mu spełnienie pokładanych nadziei.
Filozofia
Głównym założeniem systemu wprowadzonego w akademii jest tworzenie doskonałych pod względem technicznym piłkarzy, ale mających usposobienie do gry zespołowej. W trakcie treningów trenerzy w szczególności skupiają się na takich umiejętnościach jak szybki obrót z piłką, polepszenie gry słabszą nogą i taktyczne podejmowanie decyzji.
W przeciwieństwie do hiszpańskiej La Masii, w Clairefontaine dużo większą wagę przykłada się do indywidualnego rozwoju piłkarza niż do kształtowania w nim filozofii gry konkretnego klubu. Wszystkie młodzieżowe grupy grają w ustawieniu 1-4-3-3, a nacisk położony jest na wykreowanie i udoskonalenie jak najlepszych jednostek dla dobra kolektywu.
Dyrektor programu szkolenia w Clairefontaine, Jean-Claude Lefargue, w wywiadzie dla „The Telegraph” stwierdził, że francuscy trenerzy zaczęli stosować w dorosłym futbolu filozofię przyświecającą akademii: – Przez lata byliśmy w stanie przekonać trenerów do naszej filozofii, do tego, czego muszą szukać w piłkarzach. Dlatego też zaczęliśmy rozpowszechniać tę filozofię w całej Francji.
Lefargue w Clairefontaine zaczął więc produkować niesamowicie sprytnych boiskowo graczy, biegłych technicznie, elastycznych taktycznie, zdolnych do odgrywania każdej powierzonej im roli. Dyrektor tak tłumaczy filozofię akademii: – Aktor musi odgrywać swoją rolę zgodnie z wytycznymi. Jeśli jest to smutna rola, ma być smutny. Tak samo jest w trakcie meczu. Pamiętać przy tym należy, że jeśli masz naprawdę dobrego aktora, nie możesz dać mu małej roli, musisz w pełni korzystać z jego talentu.
Jak szybko Francuzi potrafili zaadaptować filozofię wpajaną w Clairefontaine w kadrze narodowej, niech posłuży przypadek całkowitej zmiany sposobu gry reprezentacji w dwóch kolejnych zwycięskich turniejach – mistrzostwach świata 1998 i Euro 2000. Przyszli mistrzowie świata byli ostrożni i bardzo solidni. Z defensywnie ustawionym napastnikiem Stephanem Guivarc’hem (bez gola na mundialu, podobnie jak Olivier Giroud w 2018 roku), świetnie zorganizowaną defensywą – Lilian Thuram, Marcel Desailly, Laurent Blanc i Bixente Lizarazu i ciągnącym grę ofensywną Zidanem. Zaledwie dwa lata później gra Les Bleus wyglądała zgoła odmiennie, była dużo bardziej dynamiczna, techniczna, milsza dla oka, a znaczącą rolę w ostatecznym zwycięstwie odegrali dwaj wychowankowie Clairefontaine – Nicolas Anelka i Thierry Henry. Dwie odmienne idee – pierwsza sprzyjała fizyczności i ciężkiej pracy, druga kładła nacisk na styl i technikę. Obydwie doprowadziły do wielkich sukcesów.
Dziś z filozofii INF Clairefontaine korzystają inne kraje, jak choćby hiszpańska La Masia, z której trenerzy jeżdżą na staże do Francji, czy angielski St George’s Park, który w dużej mierze czerpał z modelu podparyskiej akademii. W ciągu ponad 30 lat w Clairefontaine wpojono podstawy futbolu ponad 120 przyszłym profesjonalnym zawodnikom. Ponad dwudziestu założyło później koszulkę pierwszej reprezentacji Francji, a drugie tyle reprezentowało kadry innych krajów. Ostatnie sukcesy Les Bleus i niesamowita głębia składu nie są przypadkiem, lecz efektem sumiennej pracy u podstaw w Clairefontaine.
MICHAŁ BOJANOWSKI
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 6/2020)
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.