Inauguracja godna królowej lig! Niespodziewany bohater Liverpoolu
Liverpool pokonał Bournemouth 4:2 w pierwszym meczu nowego sezonu Premier League. Dobrze spisał się nowy nabytek The Reds, ale najważniejszą bramkę zdobył inny, nieoczywisty piłkarz.
Od początku spotkania swoich szans szukali The Reds. Bramkarz Djordje Petrović bronił jednak strzały Hugo Ekitike, Mohameda Salaha i Virgila van Dijka. Goście próbowali odpowiadać, ale tylko raz uderzyli celnie. Miało to miejsce w 35. minucie, gdy Alisson Becker interweniował po uderzeniu Marcusa Taverniera. Ostatecznie mistrzowie Anglii wyszli na prowadzenie w 37. minucie, gdy Ekitike odebrał podanie od Alexisa Mac Allistera, przedarł się przez obronę rywali i skierował piłkę do siatki. Na przerwę podopieczni Arne Slota schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Po gospodarze poszli za ciosem i podwyższyli prowadzenie. W 49. minucie Ekitike podał do Cody’ego Gakpo, który wypracował sobie pozycję i mocnym uderzeniem wpisał się na listę strzelców. Po 3 minutach Mac Allister uderzył z dystansu, ale jego strzał zatrzymał Petrović. Bournemouth nie złożyło jednak broni i strzeliło gola kontaktowego w 64. minucie. Wówczas David Brooks dośrodkował w pole karne, a tam bezradnego Alissona pokonał Antoine Semenyo.Po 5 minutach Petrović obronił kolejne uderzenie Gakpo.W 76. minucie było już 2:2. Po podaniu Hameda Juniora Traore Semenyo przebiegł znaczną część boiska, wymanewrował obrońców i strzałem zza pola karnego skompletował dublet. Ostatecznie Liverpool odzyskał prowadzenie w 88. minucie. Do wybitego dośrodkowania Mohameda Salaha doszedł Federico Chiesa i mocnym strzałem zdobył swoją pierwszą bramkę w Premier League. W 5. minucie doliczonego czasu gry strzałem z pola karnego wynik spotkania ustalił Salah. (AC)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
16 sierpnia, 2025 13:06
FC Liverpool dobrze zaczął. Choćby dzięki temu walka o Mistrzostwo Anglii będzie ciekawsza.
W gronie szkoleniowców łączonych z Tottenhamem znalazł się Enzo Maresca. Wszystko wskazuje jednak na to, że były menedżer Chelsea nie obejmie zespołu „Kogutów”.
Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.
FC Liverpool dobrze zaczął. Choćby dzięki temu walka o Mistrzostwo Anglii będzie ciekawsza.