Podopieczni Tomasza Tułacza mogą nie wyjechać na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej, jeżeli zarząd nie ureguluje należności, które wobec niektórych sięgają już ponad trzech miesięcy.
Wczoraj Resoviacy wyszli na pierwszy tegoroczny trening, ale z godzinnym opóźnieniem. Powodem były zaległości finansowe klubu wobec piłkarzy. Pod znakiem zapytania stanął także wyjazd na obóz przygotowawczy.
Piłkarze mają prawo mieć żal do klubu, ponieważ nie otrzymali pieniędzy za 3 ostatnie miesiące 2012 roku oraz kilku zaległych wypłat z poprzedniego sezonu. Zawodnicy dali klubowi dwa dni na spłacenie przynajmniej części zaległości. W przeciwnym wypadku nie wyjadą na obóz.