GKS Tychy nie zwalnia tempa. Po pokonaniu przed kilkoma dniami Elany Toruń, tym razem podopieczni Piotra Mandrysza pokonali w Jaworznie Energetyka ROW Rybnik 3:0. Dzięki tej wygranej tyszanie zrównali się punktami z liderującą w tabeli II ligi grupy zachodniej, Miedzią Legnica.
Przewaga GKS-u w tym spotkaniu ani przed moment nie podlegała dyskusji. Na pierwszego gola kibice z Tychów musieli jednak czekać aż do 63. minuty. Zdobył go Janusz Wrześniak, który ku rozpaczy szkoleniowca, ROW-u, Ryszarda Wieczorka, pokonał własnego bramkarza.
Na 2:0 w 81. minucie podwyższył niezawodny Krzysztof Bizacki, który wykorzystał fatalny błąd bramkarza gości. Ten sam zawodnik tuż przed końcem raz jeszcze wpisał się na listę strzelców. Tym razem weteran GKS-u popisał się świetnym lobem z dalekiej odległości.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.