Pogoń Szczecin wymęczyła trzy punkty na boisku Arki Gdynia (2:0) i przy równoczesnej porażce Zawiszy Bydgoszcz, wywalczyła awans do ekstraklasy.
Nie walcząca już o żadne cele Arka podejmowała zdeterminowaną do walki o zwycięstwo Pogoń, ale wcale nie miała zamiaru położyć się przed rywalem i mogła nawet strzelić gola jako pierwsza. Charles Nwaogu trafił w 24. minucie w poprzeczkę, ale był przy strzale nieprzepisowo powstrzymywany przez Hernaniego. Sędzia nie podyktował jednak „jedenastki”. Nie zrobił tego też dziesięć minut później, gdy w polu karnym padł faulowany Piotr Tomasik.
Niedługo po tym koszmarny błąd popełnił bramkarz Arki, Michał Szromnik. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Edi Andradina, Szromnik próbował piąstkować piłkę, ale zrobił to tak nieudolnie, że ta spadła mu pod nogi. Dopadł do niej Emil Noll i z bliska wpakował do siatki.
W drugiej odsłonie, to gospodarze lepiej się spisywali, ale w końcówce meczu prowadzenie podwyższył Adrian Budka, który popisał się ładną indywidualną akcją.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.