GKS Tychy przegrał 0:2 z Górnikiem Łęczna w zaległym meczu 17. kolejki I ligi.
Wynik meczu szybko, bo już w dziesiątej minucie otworzył Kacper Łukasiak. Wypożyczony z Pogoni Szczecin pomocnik w drugiej połowie wcielił się w rolę asystenta, gdy podawał przy bramce Ilkaya Durmusa.
Niespodzianka w Łęcznej stała się faktem. GKS stracił szansę na zdetronizowanie z fotelu lidera Arki Gdynia i zakończył serię czterech zwycięstw z rzędu. Dariusz Banasik i spółka mają czego żałować.