Wydaje się, że nie ma obecnie chętnych na przepustki do T-Mobile Ekstraklasy. Zawodzi Flota Świnoujście i Miedź Legnica, a w sobotę punty stracili inny kandydaci do awansu – Zawisza Bydgoszcz i Cracovia. Szczególnie porażka Pasów podchodzi pod niespodziankę dość sporego kalibru.
Cracovia przegrała na własnym terenie z Dolcanem Ząbki i zamiast zrobić kolejny krok w drodze po awans, nieco skomplikowała swoją sytuację w ligowej tabeli. Nic więc dziwnego, że Wojciech Stawowy, trener zespołu był po spotkaniu bardzo rozczarowany.
– Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Po porażce w Ostródzie dzisiaj bardzo chcieliśmy wygrać z Dolcanem, by zrehabilitować się i zdobyć tak potrzebne nam trzy punkty. Przegrywamy pierwsze spotkanie na własnym stadionie – przegraliśmy po słabej grze, gdzie było dużo błędów – komentował.
– To nie jest dla mnie prosta sytuacja, bo jeśli przegrywa się dwa mecze walcząc o Ekstraklasę, to jest to duża komplikacja – kontynuował Stawowy. – (…) Jest generalne niezadowolenie z naszej postawy i ja się temu absolutnie nie dziwię, ale nie mogę się poddać i nie może się poddać moja drużyna – zakończył.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.