W jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań 5. kolejki I ligi Łódzki Klub Sportowy przegrał przed własną publicznością z Wartą Poznań 2:0.
Po dość wyrównanym początku spotkania wydawało się, że pierwsza połowa spotkania zakończy się remisem. Niestety dla sympatyków miejscowej drużyny jeden błąd łódzkiej defensywy sprawił, że goście schodzi do szatni ciesząc się ze skromnego prowadzenia. Obrońca ŁKS-u zagrał piłkę prosto pod nogi Bartłomieja Pawłowskiego, ten w sytuacji sam na sam bramkarzem odegrał jeszcze do Wojciecha Trochima, który dopełnił formalności.
Kilka minut po zmianie stron Trochim ponownie mógł wpisać się na listę strzelców, ale słupek uratował gospodarzy przed stratą bramki.
Niespełna kwadrans przed końcem spotkania poznaniacy podwyższyli prowadzenie. Gola z rzutu karnego strzelił Grzegorz Bartczak, ustalając w ten sposób wynik spotkania.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.