Warta Poznań pokonała Flotę Świnoujście 4:2 w jedynym niedzielnym meczu I ligi. Spotkanie miało niezwykle dramatyczny przebieg, a jego wynik do samego końca pozostawał sprawą otwartą. Ostatecznie Warcie udało się dowieźć wygraną i dopisać na swoje konto bardzo ważne trzy punkty.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 39. minucie, kiedy to gola zdobył kapitan zespołu, Tomasz Magdziarz. Flota doprowadziła do wyrównania w 53. minucie, a strzelcem bramki był wprowadzony kilka chwil wcześniej na boisko, Christian Nnamani. Radość gości nie trwała jednak długo. Kilkanaście sekund po stracie gola, Warta odpowiedziała. Dobre dośrodkowanie z lewego skrzydła na bramkę zamienił Piotr Reiss.
W 77. minucie to Reiss dogrywał w pole karne Floty, a piłkę do siatki Floty głową skierował Przemysław Otuszewski. Goście nie rezygnowali i w doliczonym czasie gry zdołali strzelić gola kontaktowego. Kolejnym trafieniem popisał się Nnamani. Nie udało się jednak doprowadzić do wyrównania. Tuż przed końcowym gwizdkiem za interwencję poza polem karym z boiska wyrzucony został bramkarz Floty, Alan Wesołowski. Rzut wolny za bramkę zamienił zaś Marcin Klatt i Warta wygrała to spotkanie 4:2.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą
Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.