Ekstraklasa oddala się w zastraszającym tempie od GKS-u Katowice. Podopieczni Kazimierza Moskala przegrali kolejne spotkanie.
Tym razem śląski zespół zmierzył się na wyjeździe z Miedzią Legnica. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 30. minucie po trafieniu Patryka Szymańskiego.
Już trzy minuty później miejscowi prowadzili 2:0, kiedy to Mateusz Kamiński nieoczekiwanie pokonał własnego bramkarza. Piłkarze Miedzi schodzili do szatni z bezpieczną przewagą.
Po wznowieniu gry nastąpiło coś niebywałego. Kamiński po raz drugi wpakował piłkę do własnej bramki! GKS już się nie zdołał podnieść i przegrał wyraźnie, bo aż 0:3.