W kolejnym dzisiejszym spotkaniu I ligi GKS Bełchatów podejmował Zagłębie Sosnowiec. Gospodarze walczyli o dopiero drugie zwycięstwo w sezonie.
Pomimo tego, że GKS Rozegrał już siedem spotkań, to miał na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo i dwa remisy.
Zagłębie spisywało się niewiele lepiej, ale jednak zebrało przynajmniej siedem „oczek”. Gospodarze nastawiali się bardzo na to, aby w końcu podreperować swój dorobek punktowy.
W pierwszej połowie dzisiejszego spotkania w Bełchatowie obejrzeliśmy zaledwie jedno trafienie. W 30. minucie Bartłomiej Eizenchart wykorzystał fatalne zachowanie defensywy Zagłębia i spore zamieszanie w polu karnym rywali. Po pewnym uderzeniu wpisał się na listę strzelców.
W drugiej odsłonie meczu długimi fragmentami piłkarze Zagłębia byli mocno cofnięci i wciąż się bronili.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.