– Derby bardzo mi się podobały. Cieszę się, że pomogłem w wygranej – mówił czeski napastnik Legii, po którego strzale i odbiciu piłki od obrońcy Polonii Macieja Sadloka padła jedyna bramka derbowego spotkania
Czech debiutował przed publicznością przy Łazienkowskiej. Jest doświadczonym zawodnikiem, ale w Sigmie Ołomuniec nie występował przy tak imponującej widowni. Zagrał drugi raz w polskiej lidze i zdobył drugiego gola (choć zapewne po analizach bramka zostanie zakwalifikowana jako samobójcze trafienie Sadloka).
– Derby Warszawy zrobiły na mnie duże wrażenie. To moje pierwsze polskie derby i od razu strzeliłem gola. Mój strzał został zblokowany, ale piłka odbiła się od stopera i wpadła do siatki. Tu miałem szczęście, potem już nie. Miałem jeszcze dwie świetne sytuacje, ale się nie udało. Za jednym razem miałem dwie, kiedy strzelałem z bliska dwa razy w bramkarza. Mogło być więc nawet jeszcze lepiej, ale nie narzekam. Najważniejsze, że Legia wygrała – mówił Hubnik po meczu. Bardziej po czesku niż polsku. Naszego języka jeszcze się nie nauczył.
Jagiellonia Białystok, bez względu na wyniki innych drużyn, może się umocnić na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Warunkiem jest zwycięstwo z Cracovią.
Były gracz Legii wytyka błędy w meczu z GKS-em. „Nic nie mogli zrobić”
Legia Warszawa tylko zremisowała z GKS Katowice 1:1, do 12 przedłużając serię meczów bez zwycięstwa. Podział punktów przy ul. Nowej Bukowej nie zdziwił byłego gracza "Wojskowych", Tomasza Sokołowskiego.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.