– Święta są czasem, który poświęcam rodzinie. Tylko raz nie udało nam się wyjechać w tym czasie do rodzinnego Hrubieszowa – przyznaje w rozmowie z PilkaNozna.pl Tomasz Kiełbowicz, pomocnik Legii Warszawa.
W wielki piłkarski świat Kiełbowicz wypłynął właśnie z Hrubieszowa. Z niewielkiego miasta w południowo-wschodniej Polsce pochodzi również Dawid Nowak z GKS Bełchatów. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy tej miejscowości szczególnie zaciskają kciuki za Legię Warszawa i GKS Bełchatów.
– Od zawsze Święta Bożego Narodzenia spędzam w gronie rodzinnym. Nie wchodzi w tym czasie w rachubę wycieczka zagraniczna. Co roku spędzam ten wyjątkowy czas w Hrubieszowie. Tylko raz musiałem zostać w Warszawie, bo akurat żona urodziła córeczkę – wyjaśnia Tomasz Kiełbowicz, który jest bardzo przywiązany do rodzinnego miasta.
Działa to zresztą w dwie strony. Mieszkańcy Hrubieszowa również bardzo szanują Kiełbowicza. W końcu rozsławia w stolicy ich miasteczko reprezentując barwy Legii. – Zawsze, gdy pojawiam się w Hrubieszowie, to spotykam się z wyrazami sympatii. Nie zdarzały mi się nigdy nieprzyjemne sytuacje. Jest to miasteczko piłkarskie, gdzie wszyscy zaciskają za kogoś kciuki. Ja staram się zawsze odwiedzić stare śmieci. Praktycznie jest to jedyna taka okazja w roku, kiedy mogę sobie pozwolić na przyjazd do Hrubieszowa – zakończył Tomasz Kiełbowicz.