W 24. minucie wyjazdowego meczu z ŁKS słowacki obrońca opuścił boisko z grymasem bólu na ustach. Okazało się, że piłkarz nabawił się kontuzji stawu skokowego. Zachodziła obawa, że przerwa w występach może potrwać kilka tygodni.
Po gruntownych badaniach i prześwietleniu okazało się, że dolegliwość defensora Zagłębia Lubin nie jest tak groźna, jak przewidywano i stoper może się wykurować na arcyważny mecz z Jagiellonią Białystok.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.