Ajaks Amsterdam pokonał Heraclesa Almelo 3:2 w ostatnim sobotnim meczu 5. kolejki ligi holenderskiej. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo podopiecznym Franka De Boera i do ostatniego gwizdka arbitra musieli oni walczyć o komplet punktów. Dzięki wygranej Ajaks utrzymał pierwsze miejsce w ligowej tabeli.
Wynik spotkania w 32. minucie otworzyli piłkarze Heraclesa, których na prowadzenie wyprowadził Overtoom. Ajaks nie zamierzał jednak odpuszczać i w doliczonym czasie pierwszej połowy doprowadził do wyrównania. Bramkę na wagę remisu strzelił Siem de Jong.
Ten sam zawodnik w 65. minucie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Napastnik Ajaksu dopadł do piłki odbitej przez bramkarza Heraclesa i bez większych problemów wpakował ją do siatki. W 81. minucie na 3:1 podwyższył Miralem Sulejmani i wydawało się, że nic złego gościom z Amsterdamu w tym meczu się już nie stanie. Nic bardziej mylnego.
Heracles tuż przed końcem strzelił jeszcze jednego gola i końcówka była naprawdę nerwowa. Ostatecznie Ajaks zdołał się wybronić i trzy punkty powędrowały do stolicy Holandii.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.