Bohaterem pierwszej odsłony spotkania był bramkarz Pogoni Szczecin Valentin Cojocaru. Rumun już w 5. minucie zatrzymał Ryoyę Morishitę, który doszedł do podania Kacpra Chodyny ze skrzydła. Japończyk zatrudnił go również w 26. minucie. Wówczas Cojocaru obronił mocny strzał z brzegu pola karnego. Przed przerwą golkiper Portowców interweniował również po uderzeniach Marca Guala i Chodyny. Także Kacper Tobiasz musiał się wykazać w tej części meczu. W 41. minucie wygrał on pojedynek z Adrianem Przyborkiem. Do przerwy nikt nie przechytrzył bramkarza rywali i utrzymał się rezultat bezbramkowy.
Po przerwie bez zmian
W drugiej połowie w dalszym ciągu zespoły nie były w stanie przełamać impasu. W 50. minucie w słupek bramki Legii trafił Fredrik Ulvestad. Gospodarze odpowiedzieli po 18 minutach niegroźnym strzałem Bartosza Kapustki z dystansu wyłapanym przez Cojocaru. W 87. minucie przed dobrą sytuacją stanął Efthymios Koulouris, ale nie zaskoczył Tobiasza. W doliczonym czasie gry bramkarz Legii obronił jeszcze strzał Rafała Kurzawy z rzutu wolnego. Wynik się nie zmienił i ekipy podzieliły się punktami.
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.