We wtorek Hiszpania zagra z Marokiem o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Podopieczni Luisa Enrique sumiennie przygotowali się do ewentualnej serii rzutów karnych.
Hiszpanie niczego nie pozostawiają przypadkowi. (400mm.pl, iconsport)
Selekcjoner głęboko w to wierzy. Po odpadnięciu z Euro 2020 w efekcie niepowodzenia w jedenastkach (w półfinale lepiej wykonywali je Włosi) Lucho zadał swoim podopiecznym pracę domową w postaci wykonania przynajmniej 1000 strzałów z jedenastego metra. Sądzi, iż odrobili lekcję.
– Jeśli będziesz zwlekać z ćwiczeniem rzutów karnych do turnieju, to nie wystarczy. To chwila maksymalnego napięcia, czas na pokazanie opanowania nerwowego i tego, że możesz strzelić tak, jak zdecydujesz, tak, jak trenowałeś tysiąc razy. Jest to do wytrenowania – powiedział Hiszpan w trakcie konferencji prasowej.
Enrique zgadza się z teorią, że rzuty karne w coraz mniejszym stopniu polegają na szczęściu. Że bramkarze mają na nie coraz większy wpływ. Cieszy się więc, gdy widzi, jak jego piłkarze zostają po treningach, by szlifować ten element gry.
Czy przyda im się to w trakcie trwającego turnieju? Czas pokaże.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…