Tego chyba nikt się nie spodziewał. Sevilla FC, która jeszcze tydzień temu dzielnie walczyła na Camp Nou z Barceloną, tym razem nie sprostała na własnym boisku Granadzie, przegrywając 1:2.
Spotkanie na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán od samego początku toczyło się pod dyktando gospodarzy. Już w 2. minucie swój zespół na prowadzenie wyprowadził Manu Del Moral. Nikt się chyba nie spodziewał, że mecz, który tak dobrze się zaczął, zakończy się totalną katastrofą.
Goście w ostatnich minutach zdobyli dwie bramki i dość niespodziewanie wywieźli ze stolicy Andaluzji komplet punktów. Bramki dla przedostatniego zespołu w ligowej tabeli strzelali Geijo i Rico.
Real szuka następcy Mourinho? Dwóch trenerów na radarze
Jose Mourinho ma pewną pozycję w Realu Madryt. Jednak władze ,,Królewskich'', myśląc o przyszłości, sondują rynek trenerski. Mają na oku dwóch perspektywicznych szkoleniowców.