Nie drogą losowania, ale głosowania, władze federacji hiszpańskiej wybrały we wtorek na miejsce rozegrania finału Copa del Rey Estadio Vicente Calderon w Madrycie: obiekt ten, preferowany przez Barcelonę, otrzymał 22 głosy, a faworyzowana przez Athletik Bilbao La Cartuja w Sewilli – 14.
Jednocześnie ustalono, że finał odbędzie się 25 maja. Inna możliwa data – 20 maja – została wykluczona gdyż 19 maja zostanie rozegrany finał Ligi Mistrzów, w którym może wystąpić Barcelona. Nie milkną jednak głosy rozczarowania małodusznością szefów Realu Madryt, którzy nie udostępnili na mecz Santiago Bernabeu, tłumacząc się koniecznością przeprowadzenia tuż po zakończeniu sezonu drobnego remontu.
– Jestem pewien, że gdyby w finale nie grała Barcelona, Real bez wahania zgodziłby się udostępnić swój obiekt – powiedział wczoraj trener Barcy Pep Guardiola.
Horror Realu zakończony happy endem! Zwycięstwo wyszarpane w doliczonym czasie gry
Real Madryt zmierzył się z Elche w wyjazdowym spotkaniu rozgrywanym w ramach 6. kolejki hiszpańskiej LaLiga. Królewscy sięgnęli po pełną pulę, choć łatwo zdecydowanie nie było.