W starciu, inaugurującym czwartą kolejkę zmagań w Primera Division, Mallorca zremisowała z Athletikiem 0:0.
Foto: EFE
Mallorca przed startem sezonu była wskazywana na jednego ze słabszych beniaminków, którzy pojawili się w La Liga. Sezon zaczęli jednak przyzwoicie. Chociaż przegrali dwa spotkania (z Realem Sociedad i Valencią), to wygrali z Eibar. Athletic był z kolei na fali. Na własnym obiekcie wygrał z Barceloną, a w derbach Baskonii pokonał Real Sociedad. Do tego dołożył wyjazdowy remis z niewygodnym Getafe. I to właśnie podopieczni Gaizki Garitano, mimo gry na wyjeździe, byli faworytami.
Tak jak zakładano przed meczem, lepiej prezentowali się piłkarze Athletiku. Goście z Bilbao mieli przewagę, której jednak nie przekuli na trafienia. Było o nie jednak trudno w sytuacji, gdzie mało który strzał leciał w stronę bramki Mallorki. W drugiej części sytuacja gospodarzy nieznacznie się poprawiła. Stworzyli więcej okazji pod bramką rywala, a w 81 minucie niewiele zabrakło, a wyszliby na prowadzenie. W polu karnym faulowany był Takefusa Kubo, a do piłki, ustawionej na jedenastym metrze, podszedł Abdon Prats. Napastnik, na nieszczęście gospodarzy nie trafił w siatkę. Rzut karny dostali także goście. W doliczonym czasie gry do futbolówki podszedł Artiz Aduriz, ale od Baska lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.
Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co jest kolejnym dobrym rezultatem, uzyskanym przez Mallorcę. Athletic z kolei stracił szansę na objęcie fotelu lidera, przynajmniej do czasu jutrzejszego meczu Atletico z Realem Sociedad.
Real Madryt show! Kosmiczna akcja Królewskich [WIDEO]
Real Madryt wygrał 2:0 z Espanyolem, a dubletem popisał się Vinicius Junior. Przy drugim golu Brazylijczyka cudowną asystę piętą zaliczył Jude Bellingham.
Świętowanie Barcelony odroczone, dublet Viniego daje Realowi zwycięstwo nad Espanyolem
Real Madryt pokonał w delegacji Espanyol 2:0, zachowując tym samym swoje iluzoryczne szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Sprawdź, jak do tego doszło!