Antonio Conte pozostaje niepokonany, jeśli chodzi o mecze ligowe, w których prowadził Tottenham. Dziś musiał się jednak zadowolić remisem z Southampton.
Za Conte słodko-gorzkie popołudnie. (fot. Reuters)
Dwóch piłkarzy miało szczególnie dobre wspomnienia z poprzedniego starcia Świętych z Kogutami na St. Mary’s Stadium. To Heung-min Son oraz Harry Kane. We wrześniu 2020 roku londyńczycy wygrali 5:2. Koreańczyk zdobył cztery bramki. Przy każdym trafieniu asystował mu Anglik, który również umieścił piłkę w siatce.
Dziś obaj znów współpracowali owocnie. W 40. minucie Son uzyskał rzut karny, a faulujący go Mohamed Salisu obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Jedenastkę na gola zamienił Kane. To jego trzecie trafienie w trzecim kolejnym występie ligowym. Forma rośnie.
Mecz zakończył się jednak remisem. W 25. minucie wynik otworzył James Ward-Prowse, który również zdobywał bramki w trzech kolejnych spotkaniach Premier League.
Jan Bednarek przebywał na murawie od początku do końca potyczki. Zaliczył kilka udanych, ważnych interwencji.
Antonio Conte został pierwszym szkoleniowcem w historii Tottenhamu, który nie przegrał żadnego z pierwszych siedmiu meczów Premier League. Po dzisiejszym występie jego podopiecznych może jednak odczuwać duży niedosyt. Tym bardziej, że Koguty osunęły się na szóste miejsce w tabeli (wyprzedził je West Ham).
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.