Diego Costa na pożegnanie Chelsea z Ligą Mistrzów zdobył bramkę. Na więcej nie było go już stać ze względu na kolejną kontuzję.
W drużynie Guusa Hiddinka jest sporo kontuzji
Piłkarz pojawił się w składzie The Blues na rewanżowy mecz z Paris Saint-Germain, choć wiadomo było, że nie jest w pełni przygotowany. W pierwszej części gry strzelił gola i gospodarze mogli marzyć o awansie.
Po przerwie jednak napastnik musiał opuścić boisko, a goście wykorzystali słabości Chelsea, zdobywając bramkę pieczętującą ich awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Jak poważna jest kontuzja Costy? – Przekonamy się. Mam nadzieję, że nie długotrwała. Oddaje mu szacunek, bardzo chciał zagrać. To był w jego wykonaniu dobry mecz – zaznacza trener Guus Hiddink.
Chelsea w tym sezonie nie ma szans na triumf w Premier League. Powalczy jednak o to, by znów zagrać w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie.
– Celem Chelsea było wydostanie się ze strefy spadkowej. Udało się to osiągnąć w krótkim czasie. Wywalczenie czwartego miejsca dającego możliwość gry w LM będzie jednak trudne – ocenia szkoleniowiec.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.