– Portugalia może zagrać swój futbol i sprawić, że to będzie brzydki finał – powiedział Thierry Henry, legendarny napastnik reprezentacji Francji na kilka godzin przed finałem mistrzostw Europy. Jego rodacy powalczą w nim właśnie z Portugalczykami.
Czy Francuzom uda się zatrzymać Cristiano Ronaldo? (foto: Ł.Skwiot)
Drużyna Fernando Santosa nie rzuciła swoją grą na kolana podczas tego Euro. Cristiano Ronaldo i spółka każdy mecz musieli wyszarpać na boisku, psując przy okazji rywalom sporo krwi. Rady nie dali im Islandczycy, Austriacy, Węgrzy, Chorwaci, Polacy i Walijczycy. Teraz na drodze Portugalczyków staną Francuzi, w których wielu upatruje dość zdecydowanych faworytów do zwycięstwa.
– Oni dobrze wiedzą, jak rozgrywać takie mecze – kontynuował Henry. – Wydawać by się mogło, że kluczem będzie zatrzymanie Ronaldo, ale Walijczycy radzili sobie z nim dobrze, a potem wystarczyła chwila nieuwagi, by zdobył gola i zanotował na swoim koncie asystę. To właśnie jest cały Cristiano. Może być niewidoczny, może się złościć na boisku, ale potrafi strzelać i pozostaje skupiony przez cały czas – zakończył.
Mecz Portugalia – Francja zostanie rozegrany w niedzielny wieczór na podparyskim Stade de France. Początek spotkania o godzinie 21.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.