Amsterdam od kilku dni jest w szoku! Ajax w miesiąc roztrwonił dziewięciopunktową przewagę nad drugim w tabeli PSV i na finiszu stracił niemal pewne mistrzostwo Holandii. Miała być feta, a jest wielkie rozczarowanie.
Gdy 30 marca w 27. kolejce Eredivisie Ajax w Eindhoven w meczu na szczycie wygrał z drużyną Philipsa wszystko wydawało się niemal rozstrzygnięte, a stołeczni kibice byli gotowi do świętowania. W dwóch następnych kolejkach obaj wielcy rywale zgodnie odnieśli zwycięstwa i na pięć kolejek do końca rozgrywek wciąż była między nimi dziewięciopunktowa różnica. Potem nastąpiła jednak katastrofa Ajaksu, który w pięciu meczach uzbierał zaledwie 5 punktów, a PSV aż 15 i w ostatecznym rozrachunku wyprzedziło amsterdamczyków o jedno oczko.
Drużyna Ajaksu zrobiła coś, co wydawało się niemożliwe do wykonania. Trener Francesco Farioli dzień po tym ciosie postanowił zrezygnować z posady. Załamany Włoch płakał na Amsterdam Arenie. Niezrozumiały kryzys zespołu w końcówce rozgrywek bardzo go zabolał. Włoska gazeta „Tuttosport” napisała, że Farioli dopuścił się harakiri (nawiązując do tradycyjnej formy samobójstwa samurajów) przegrywając w niewyobrażalny sposób mistrzostwo Holandii.
Farioli stał się ofiarą własnego sukcesu, bo gdyby rok temu powiedziano, że już w pierwszym sezonie pracy w Holandii awansuje z będącym w kryzysie Ajaksem do Ligi Mistrzów, to nikt chyba by nie uwierzył. Wszystko zmieniła niespodziewana szansa na mistrzostwo kraju, która została potem w niewyobrażalny sposób przegrana. Postępów zespołu spodziewano się dopiero za kilka lat, a tymczasem wystarczyło zaledwie kilka miesięcy i Ajax znowu był groźny dla najmocniejszych rywali. Włoski trener poprawił organizację gry, zamiast atrakcyjnej ofensywy postawił na krew, pot i łzy. Początkowo Farioli miał obawy czy jego filozofia futbolu przypadnie do gustu fanom. Dore wyniki spowodowały, że został zaakceptowany. Zdał sobie jednak sprawę, że wycisnął maksa z piłkarzy, jakich miał do dyspozycji. Gdy zespół dostał zadyszki uznał, że przy tak oszczędnej polityce transferowej więcej już w Amsterdamie nie osiągnie. 20 maja Farioli pożegnał się wpisem na Instagramie, podziękował przede wszystkim wspaniałym kibicom. Podsumował rok swojej pracy słowami: wiara, smutek, duma, zaufanie, ekscytacja i ulga.
Powodem rezygnacji była przede wszystkim jego wizja rozwoju klubu, inna od preferowanej przez działaczy Ajaksu. Farioli mając perspektywę gry w Lidze Mistrzów w następnym sezonie domagał się wzmocnienia klubowej kadry oraz rozbudowy swojego sztabu. Dyrektor techniczny, Alex Kroes, wyznał, że Farioli decyzję o odejściu podjął po zremisowanym w przedostatniej kolejce meczu z FC Groningen. Włoch wtedy zrozumiał, że tylko cud może spowodować by jego drużyna wygrała rozgrywki Eredivisie. Kroes żałuje, że Farioli nie chciał zmienić zdania. Mówiło się, że zainteresowane są nim kluby z ojczyzny: Milan i Roma. A tymczasem ma podobno pracować w chorwackim Hajduku Split.
Problemem 36-letniego Fariolego jest to, że jego zespoły nie potrafią dowieźć wysokiej formy do końca rozgrywek. W sezonie 2023-24 podobnie było bowiem we francuskiej Nicei. Na przełomie października i listopada 2023 roku drużyna OGC Nice prowadzona przez Fariolego zajmowała pierwsze miejsce w Ligue 1. Potem długo utrzymywała się na drugiej pozycji, ale w połowie marca 2024 zakotwiczyła na piątej lokacie i na niej zakończyła zmagania ligowe.
Kto zajmie miejsce Fariolego w Ajaksie? Najlepszy byłby Erik ten Hag, który od czasu zwolnienia w październiku ubiegłego roku z Manchesteru United jest bez pracy, a wcześniej prowadził przez ponad cztery lata właśnie Ajax. Jeśli nie on, to może Paul Simonis, który w tym sezonie zdobył Puchar Holandii z Go Ahead Eagles Deventer.
Sensacyjny ruch Realu Madryt? Była gwiazda Interu może trafić na Bernabeu za darmo
Real Madryt może wykorzystać okazję na rynku transferowym. Według doniesień "Królewscy" skontaktowali się z otoczeniem Marcelo Brozovicia, który obecnie jest wolnym zawodnikiem.
Liverpool odrzucił pierwszą ofertę. Inter nie zamierza się poddawać
Inter Mediolan nie zdołał sprowadzić Marco Palestry, ale błyskawicznie znalazł nowy cel transferowy. Według włoskich mediów Nerazzurri przygotowują kolejną ofertę za gracza The Reds.
Tottenham szykuje kolejny transfer. W grze wymiana z Juventusem
Tottenham pozostaje jednym z najaktywniejszych klubów podczas letniego okna transferowego. Według włoskich mediów londyńczycy pracują nad kolejnym ruchem, który może zakończyć się wymianą bramkarzy z Juventusem.