Happy end po męczarniach! Polska rzutem na taśmę wygrywa z Maltą
Polska wygrała z Maltą 3:2 w ostatnim meczu fazy grupowej eliminacji przyszłorocznych mistrzostw świata. Nie obyło się bez kłopotów…
Już początek meczu zwiastował spore problemy. Gospodarze często meldowali się pod bramką Bartłomieja Drągowskiego. Jednak wówczas nie byli jeszcze w stanie go pokonać.
Na listę strzelców jako pierwszy wpisał się Robert Lewandowski, który świetnym strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie od Piotra Zielińskiego z rzutu wolnego.
Jednak już 4 minuty później do wyrównania doprowadził Irvin Cardona. Maltańczycy bardzo dobrze wykorzystali złe zachowanie naszej formacji defensywnej w tej sytuacji.
W drugiej połowie rywalizacji prowadzenie podopiecznym selekcjonera Jana Urbana przywrócił Paweł Wszołek. Gracz Legii Warszawa wpakował futbolówkę do pustej bramki po zablokowanym strzale Lewandowskiego.
Nasi kadrowicze znów nie byli w stanie utrzymać korzystnego rezultatu. Tym razem do straconego gola doszło w bardziej dramatycznych okolicznościach.
W 65. minucie na tablicy wyników było już 3:1 dla Polski, ale finalnie bramka Karola Świderskiego została anulowana, ponieważ chwilę wcześniej Jakub Kiwior sfaulował rywala w naszym polu karnym! Teddy Teuma pewnie wykorzystał strzał z „wapna”.
Wydawało się, że Malta sprawi wielką niespodziankę oraz zabierze nam punkty, ale w 85. minucie Piotr Zieliński trafił na 3:2. Piłka po strzale z dystansu odbiła się od jednego z graczy gospodarzy i zmyliła ich golkipera.
Polacy tym razem nie dali sobie strzelić kolejnej bramki i odnieśli czwarte zwycięstwo za kadencji Jana Urbana. Ten triumf przybliżył ich do pierwszego koszyka losowania par baraży o awans do MŚ. Jednak końcowy układ koszyków poznamy dopiero jutro.
Obrona bardzo słaba
Lewy dwie setki zero goli. Bramka z rogu to nie setka.
Graliśmy od początku do końca bez bocznych obrońców z wystraszonym bramkarzem i trenerem który dostał od swoich wybrańców tematy do przemyślenia.