Zgodnie z oczekiwaniami, po decyzji Franciszka Smudy odnośnie kształtu 23-osobowej kadry na EURO 2012 posypała się lawina komentarzy. Swojego zniesmaczenia wyglądem reprezentacji Polski nie ukrywał Tomasz Hajto.
Opiekun Jagiellonii Białystok podczas rozmowy z „Eurosportem” powiedział, że kompletnie nie może rozgryźć tego jakimi kryteriami kierował się Smuda przy swoich decyzjach personalnych. – Nie staram się zrozumieć selekcjonera, jego ruchu kadrowych. Ja go po prostu nie rozumiem – wyznał.
– Nie mogą grać w kadrze Paweł Brożek czy Sebastian Boenisch. Brożek nie łapał się nawet do osiemnastki meczowej, Boenisch ciągle kontuzjowany, a obaj jadą na taką imprezę – dodał Hajto, po czym dodał, że bez względu na sympatie kibiców, podopiecznym Smudy należy kibicować. – Niezależnie od tego, kto został w kadrze, musimy się zjednoczyć i walczyć o zwycięstwo na Euro – powiedział.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.