W trwającym obecnie hicie 13. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem Erling Haaland strzałem przy prawym słupku strzelił swojego 50. gola w lidze angielskiej. Tym samym Norweg pobił kolejny rekord.
Norweski napastnik otworzył wynik spotkania w sobotnim hitowym starciu z Liverpoolem. Haaland wykorzystał bardzo dobre zagranie Nathana Ake’a i strzałem przy prawym słupku strzelił swojego 14. gola w obecnym sezonie angielskiej Premier League.
To był też wyjątkowy, jubileuszowy gol dla Norwega w sobotnie popołudnie. Trafienie z Liverpoolem dla Haalanda było 50. golem, którego strzelił na boiskach angielskiej Premier League. Żaden zawodnik w historii nie dokonał tego w szybszym czasie niż norweski napastnik.
Haaland do osiągnięcia pięćdziesięciu zdobytych bramek w Premier League potrzebował rozegrać 48 spotkań. Jest to tym samym najlepszy wynik w historii i znacznie poprawiony rekord. Wcześniej najszybciej pięćdziesiąt goli w lidze angielskiej strzelił Andy Cole, który potrzebował do tego 65 meczów. Jedno starcie potrzebował, aby to osiągnąć Alan Shearer, a w 68 spotkań dokonał tego Ruud van Nisterlooy.
Do przerwy obecnie Manchester City prowadzi w hicie kolejki z Liverpoolem 1:0. Relację live z tego spotkania możecie śledzić na naszym portalu TUTAJ.
Fewest games needed to score 50 Premier League goals:
◉ 48 – Erling Haaland ◎ 65 – Andy Cole ◎ 66 – Alan Shearer ◎ 68 – Ruud van Nistelrooy ◎ 72 – Fernando Torres ◎ 72 – Mohamed Salah
The Norwegian is the first to do it with more goals scored than games played. ????… pic.twitter.com/5T0lXMrQAx
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.